czwartek, 17 września 2015

Pierwszy casting

Już sporo czasu minęło odkąd poszłam na pierwszy casting. Był to casting do serialów typu "Trudne sprawy". Jednak uważam, że było na tyle ciekawie, że mogę napisać o tym post. Mam nadzieję, że was zainteresuje. Koleżanka, która interesuje się aktorstwem znalazła w internecie informacje o castingu w naszym mieście. Poinformowała mnie o tym i postanowiłyśmy, że wybierzemy się razem. Minęło parę dni i wybrałyśmy się do miejsca, gdzie to wszystko się odbywało. Stresowałyśmy się trochę, bo dużo ludzi siedziało po ciuchu na krzesłach i patrzyli jak zbliżamy się do nich. Miałyśmy iść dalej jak gdyby nigdy nic, ale postawiłam się stresowi i podeszłam bliżej. Koleżanka poszła za mną. Stanęłyśmy obok tych ludzi jak słupy, aż w końcu pani, która stała przy wejściu nas zobaczyła i zapytała czy my na casting. Odpowiedziałyśmy oczywiście tak i dostałyśmy ankiety do wypełnienia. Usiadłyśmy przy stoliku, w którym siedziały młodsze od nas dziewczyny i zaczęłyśmy wypełniać te ankiety. W międzyczasie dowiedziałyśmy się od nich w skrócie, jaką role do odegrania mają młodsze i starsze osoby. Po wypełnieniu ankiety dostałyśmy scenariusze, dzięki którym dokładniej mogłyśmy zapoznać się z rolą. Chciałam sobie jeszcze przećwiczyć to wszystko z koleżanką, ale pani zawołała nas na zdjęcia. Miałyśmy kartkę z numerkiem, imieniem i nazwiskiem (możecie zobaczyć na dole). Mini sesja przypominała tą jaką robi się więźniom. xD Po zdjęciach już bez scenariusza miałyśmy się wybrać na salę. Powoli zaczęły przychodzić kolejne osoby. Najpierw panie, które były na sali zaprosiły po kolei na środek młodsze osoby. Oglądając je w akcji przestraszyłam się, że nie dam sobie rady. Na prawdę nieźle sobie poradziły. Gdy młodsze osoby wyszły z sali przyszły do nas kolejne, ale tym razem same starsze dziewczyny. Zebrało się nas z 7 i po kolei podchodziłyśmy na środek. Trzeba było podejść do kamery i powiedzieć kilka słów o sobie. Po tym pani kamerująca zaczynała grać policjantkę. W tym momencie przerwę opowiadać i zapoznam was z rolami.

Rola dla osób młodszych: (nie znam wprowadzenia) *Rola* Twoja starsza siostra orientuje się, że zginęły jej pieniądze. Wie, że to byłaś ty, bo nikogo więcej w domu nie ma, ale ty nie możesz się przyznać. Kłócisz się z nią, bo chcesz udowodnić, że to nie ty, ale gdy siostra sięga po telefon i mówi, że dzwoni do rodziców ty przyznajesz się do kradzieży i uzasadniasz czemu to zrobiłaś.

Rola dla osób starszych: *Wprowadzenie* Mieszkasz z 11-letnią siostrą Natalią. Wasi rodzice nie żyją. Macie sąsiada Nowaka, który jest cholerykiem i dziwnie zachowuje się przy twojej siostrze. Postanowiłyście wyremontować salon, dlatego wysyłasz Natalię do ogródka po narzędzia. Nagle słyszysz, że Natalia krzyczy. Ignorujesz to, bo myślisz, że nie może znaleźć narzędzi i dlatego krzyczy. Po chwili jednak orientujesz się, że jest to wołanie o pomoc. Biegniesz do niej. Gdy dobiegasz do szopki, w której Natalia szukała narzędzi, widzisz przerażającą sytuację. Sąsiad gwałci twoją siostrę. Przerażona sięgasz po szpadel i uderzasz w głowę sąsiada. Uderzenie to okazało się na tyle silne, że pan Nowak umarł. Przerażona tym co zrobiłaś w panice postanawiasz zakopać zwłoki sąsiada w lesie. *Rola* Jesteś na komisariacie policji. Są podejrzenia, że to ty zabiłaś Nowaka, ale ty musisz grać twardą i stanowczą. Nikt nie może się dowiedzieć, że go zabiłaś, bo jeśli trafisz do więzienia, to twoja siostra pójdzie do domu dziecka. W tym przesłuchaniu towarzyszy też żona Nowaka. Policjantka zadaje pytania o sąsiedzie takie jak "Jakie były twoje stosunki z sąsiadem?", "Czy wiesz, że on nie żyje?", a mnie dodatkowo zapytała "Czy zgadzasz się, że pan Nowak był cholerykiem?" i przez to pytanie zostałam wybita z powagi i nie wiedziałam co powiedzieć. Czemu? Bo jakoś tak wyszło, że nie wiedziałam co słowo choleryk oznacza. Zrobiło mi się głupio i przyznałam się do tego, a jak się dowiedziałam graliśmy dalej. Przez to głupie pytanie cała się trzęsłam ze wstydu, ale jakoś grałam dalej. XD Po kilku pytaniach pani Nowak wtrąca się w rozmowę i od razu z krzykiem rzuca na ciebie oskarżenia. Wyzywa cię, a nawet przeklina. To niestety było dla mnie trudną sceną, bo ja jestem osobą, która nie używa takich słów, a normalnie się z nią nie dało rozmawiać. Stanowczo zaprzeczałam zarzuceniom pani Nowak, ale niektóre z nich były po prostu nie do zniesienia. Oskarżała naszą siostrę o prostytucję, 11-letnie dziecko! Każda z nas, gdy była w tym momencie czuła się zdezorientowana, bo to przecież nie normalne. Gdy zaprzeczałyśmy, sugerowała nam, że my zarabiamy tak samo :') Dla mnie to było naprawdę wielkim szokiem, ale o dziwo zagrałam tak, ze byłam z siebie zadowolona... tylko ten choleryk. No ale to jeszcze nie koniec. Po naszej sprzeczce żona Nowaka zapytała gdzie jest nasza siostra. Wtedy należało podnieść kartkę, która czekała na nas na krześle, usiąść na nim i pokazać tę kartkę jako zdjęcie pobitej przez Nowaka Natalii oraz wyznać całą prawdę Trzeba było grać przy tym załamaną i nieszczęśliwą. Rola zdecydowanie nie dla mnie, a ja wiem, że nie nadaję się na aktorkę.

Ogólnie nie żałuję, że poszłam na casting, wręcz odwrotnie. Wbrew temu małemu przypałowi bardzo mi się podobało. Fajnie też, że ten pierwszy casting mam za sobą, bo na kolejnym już mniej więcej będę wiedziała co się tam robi (o ile jeszcze będę chciała na takowy się wybrać). Co do dostania/niedostania się - nie było czegoś takiego. Każdy został wpisany na listę aktorów i należy czekać na telefon. Ja osobiście nie chce brać udziału w tych serialach, więc jak się odezwą to zrezygnuję. Poszłam głównie dla towarzystwa, ale i dla sprawdzenia samej siebie. :D

Jedyne zdjęcie, jakie udało mi się zrobić na castingu. Jest to ta karteczka, którą trzymałam przy zdjęciach. :D

23 komentarze:

  1. Czuje, ze juz za niedlugo zobaczymy cie w telewizji :D

    http://mikijiu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta historia za każdym razem mnie śmieszy. Te scenariusze są tak nierealistyczne XD No uważaj bo jeszcze nie będziesz miała czasu na szkołę jak zaczną cię rozchwytywać ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny swietna historia, zawsze chcialam wybrac się na taki casting, ale strach mi nie pozwala :") zapraszam do mnie Blanchiesx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno pierwszy casting jest wypomnieniem nie do zapomnienia ;)
    Myślę że na pewno się odezwą, napisz w tedy żebyśmy siedzieli
    przed telewizorem :) u mnie nie tak dawno, bo na wakacjach, też był
    casting do trudnych spraw, dlaczego ja, pamiętników z wakacji ;) ale nie
    brałam udziału ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam na takim castingu xD ciekawe doświadczenie :)
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje odwagi ! Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ja jestes zbyt nieśmiała ;/
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ciekawe doświadczenie. Sama chcialabymw ziac udzial w takim castingu :-)

    http://sylvviusz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna sprawa *-*

    http://nevergiveupp12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow. Świetna historia, takie doświadczenia sa naprawdę fajne:3

    U mnie konkurs na pocztówkę. Serdecznie zapraszam! :)
    ♥ Diana Ashe KLIK! ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny, wciągający post. Taki casting musi być super przeżyciem :)
    http://fridayp.blogspot.com/ <- Enjoy ;)
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha, no to niezłe doświadczenie :D Ja bym nie miała odwagi iść na cating i zagrać w jakimś serialu. No, niby talent aktorski mam, ale niestety stres lubi mnie pożerać...

    http://rebe-queen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba nie bać się i robić wszystko, na co mamy ochotę. Życie jest zbyt krótkie, aby rezygnować ze spełniania marzeń :)
    Weźmiesz udział w konkursie? ;) http://tangledstories314.blogspot.com/2015/09/k-o-n-k-u-r-s_16.html

    OdpowiedzUsuń
  14. To fajnie, że wzięłaś udział z castingu, trzeba się rozwijać! :D
    Jesteś zainteresowana wspólną obserwacją? jeśli tak to daj mi znać
    Zapraszam do mnie ;)

    http://ellane-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki casting to na pewno bardzo przydatne doświadczenie. Trzymam kciuki by Ci się udało. ;)
    bgrenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. zazdroszczę, sama chciałabym wziąć udział w takim castingu :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. To na pewno była wspaniała przygoda :)
    agx1a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. ja kiedyś też brałam udział w castingu i było to bardzo fajne przeżycie choć praca na planie jeszcze lepsze mimo tego że siedziało się tam od rana do wieczora

    dziewczyna-z-telefonem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze chciałam wziąć udział w takim castingu, jednak patrząc na zadania, nie wiem czy bym sobie poradziła ;)
    Ale może kiedyś się zdecyduję na wzięcie udziału w czymś takim :)
    Pozdrawiam! :D
    Mój blog - klik ^^

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację! ♥

Nie zaglądam na blogi, które zostawiają spam bez słowa o poście.