piątek, 25 maja 2018

Nostalgia

Ostatnia przeprowadzka jest dla mnie męczącym doświadczeniem. Tak wiele razy się przprowadzałam, że w ogóle mi się to dobrze nie kojarzy. Nie dość, że pochłania to sporo czasu, to i wiele rzeczy się niszczy. Jako, że wprowadziliśmy się do mieszkania w trakcie remontu, a z moim pokojem było wiele komplikacji, muszę spać u siostry. Moje rzeczy są wciąż w workach i pudłach. Czuje, że nie mam własnego kąta. To dołuje. Przez pare miesięcy jestem bez komputera, czyli udowodniłam, że nie jestem uzależniona. Z początku cieszyłam się, że mogę porobić coś nowego, będę miała więcej czasu dla bliskich, jednak wiele moich pasji jest zależnych od komputera i przykro mi, że nie mogę sobie pograficzyć, pobawić muzyką czy choćby pograć w grę z bliską osobą, gdy mam na to ochotę. Na blogu też lepiej mi się siedzi przy komputerze... ale już niedługo. Jestem w trakcie malowania ścian. Już skończyłam szkołę, więc mam czas na remont. 

"Mimo chwil zwątpienia, czuję, że idę w dobrym kierunku.

 

sobota, 21 kwietnia 2018

DIY: Świeczka z własnym obrazkiem

Witajcie! Tym razem przygotowałam dla was diy. Ostatnio coraz częściej widuję świeczki z różnymi napisami lub obrazkami po rozpuszczeniu wosku, które kosztują o wiele więcej pieniędzy niż zwykłe, podstawowe świeczki. Mam dla was tanie i proste rozwiązanie jak to wykonać samodzielnie. Tym sposobem nie dość, że właśnie nie będzie nas to kosztować dużo, to jeszcze możemy wykonać świeczki całkowicie po swojemu, z własnym wzorem. Zaczynamy!

Czego będziemy potrzebować?
Jedyne czego potrzebujemy to minimum jedna nowa świeczka. Bardzo ważne jest to, aby była nowa, bo w innym przypadku wosk będzie ciężko wyciągnąć, a to jest konieczne. Przy wyborze świeczki kierujcie się tym, aby była jak najjaśniejsza, bo czym jaśniejsza tym wzór będzie bardziej widoczny, co zauważycie u mnie. Dodatkowo nożyczki, kartka i coś do pisania/rysowania. Ew. możemy wydrukować coś z internetu. 

Krok 1:
Mając potrzebne rzeczy, które naprawdę nie są jakieś wymagające, należy obrysować świeczkę na kartce. Aby kółko nie było zbyt duże, przy wycinaniu możemy celowo je lekko zmniejszyć, bo jak wiadomo, przy obrysie trochę zawyżamy prawdziwą miarę. 

Krok 2:
Jeśli zdecydowaliśmy się na gotowy wzór z internetu i mamy już wycięte kółka to pomijamy ten krok. Jeśli jednak chcemy wykonać wzór sami, to właśnie jest ten czas. Ja postawiłam na ozdobny napis z tytułem bloga oraz na wilczka. Tutaj naprawdę możecie zaszaleć. Myślę, że ciekawym pomysłem będzie też wydrukowanie zdjęcia. ;)

Krok 3:
Mając już piękny wzór do świeczki nie pozostaje nam nic innego jak zamieszczenie go na odpowiednim miejscu. Aby to wykonać, w pierwszej kolejności wyciągamy wosk.


Krok 4:
Gdy wyciągniemy wosk, przewracamy go na odwrotną stronę i wyciągamy blaszkę, która jest odpowiedzialna za trzymania sznurka - spokojnie, nie zepsujemy świeczki. Dodatkowo szukamy środka w naszym kółeczku i robimy tam dziurę. Możecie to wykonać długopisem, nie musi być starannie, ważne żeby nie było zbyt duże. Na koniec nakładamy wzór na blaszkę i całość przyciskamy do świeczki.

Tak prezentuje się świeczka po rozłożeniu. :)

Na koniec oczywiście efekt końcowy! Aby zaobserwować nasz wzór wosk musi się stopić, więc jest to stopniowa obserwacja. Efekt na kolorowych świeczkach jest mniej przejrzysty, ale wcale nie gorszy. W realu jest naprawdę super i jestem pewna, że zrobię jeszcze więcej takich świeczek!

czwartek, 29 marca 2018

Nowości od Zaful

Witajcie! Bardzo cieszę się, że makijaż z ostatniego posta się Wam spodobał. Cieszy mnie to, ponieważ bardzo polubiłam artystyczne makijaże. Mam już tyle pomysłów w głowie, jednak na początek muszę zaopatrzyć się w kosmetyki, aby mieć większe pole do popisu. W ostatnim zamówieniu od Zaful pomyślałam o tym i dziś możecie zobaczyć moją małą nowość kosmetyczną... i nie tylko! ;)


Paleta brokatowych cieni.
LINK

Wspomniana wcześniej paletka. Widziałam ją w większej wersji i to na nią polowałam. Niestety, gdy zdecydowałam się złożyć zamówienie większa została wyprzedana! Tak mi jednak zależało, że i mniejszą chętnie przygarnęłam. Co śmieszniejsze kilka dni po moim zamówieniu, duża paleta cieni wróciła i to o ok. 4$ taniej od małej. Ach to moje szczęście! :D Przechodząc bardziej do recenzji przyznaję, że jeszcze nie miałam jej na oczach, aczkolwiek nabrałam na palec i wstępnie jestem bardzo zadowolona. Ładne kolorki, brokat pięknie się mieni. Odcienie jasne oraz intensywne. Na pewno będę często i chętnie używać tych brokatów.


Duży, pluszowy flaming.
LINK

Drugą rzeczą z zamówienia jest ten przesłodki flaming. Wybrałam go specjalnie dla mojej siostry. Ona uwielbia flamingi! Pamiętam jak z siostrą poszłam na zakupy do Biedronki i tam moja siostra wynalazła podobnego pluszaka. Nie chciała wyjść ze sklepu bez niego, tak jej się spodobał. Gdy zobaczyłam go na Zaful to bez zastanowienia włożyłam go do koszyka. Siostra akurat miała urodziny, więc to był prezent dla niej. Była przeszczęśliwa! Teraz się z nim nie rozstaje.


Zalotka.

Nigdy nie miałam zalotki i prawie wcale nie maluję rzęs. Moje naturalne nie są złe, są nawet fajnej gęstości i długie, ale ich minusem jest brak zakręcenia. Są proste, a przez to mało widoczne. Postanowiłam w końcu się przełamać i nauczyć się ładnie podkreślać rzęsy. Omijałam zabawę z nimi ze względu na moją wrażliwość co do oczu. Jestem bardzo czuła na jakąkolwiek krzywdę w okolicach oczu. Kolejnym minusem przy stylizowaniu rzęs są łzy, które nie wiadomo dlaczego się z nich leją na widok mascary. Kończąc narzekanie muszę przyznać, że zalotka jest super. Po kilku próbach udało mi się ładnie zakręcić rzęsy. Początki są trudne, ale da się w niedługim czasie załapać co i jak. Podoba mi się w niej przede wszystkim grzebyk do rzęs. Fajnie, że zalotka dba o to, aby rzęsy były rozczesane i ładnie ułożone przy zakręcaniu ich. 


Zimowa czapka.

W tym roku chciałam kupić sobie nową, ciepłą czapkę na zimę... i kupiłam. Nieważne, że dotarła na wiosnę. Za rok znowu będzie zima i wtedy będzie mi służyć. Wybór padł na tę, bo polubiłam się bardzo z szarym kolorem z domieszką czerni. Ogólnie w czapce dominuje jednak czerń. Jest wykończona fajnym, czarnym pomponem. Zawinięcie czapki również jest czarne i ma na przodzie plakietkę z literą M. Dodatkowo czapka ma doczepione pojedyncze cekiny. Były dla mnie dużym zaskoczeniem, bo na zdjęciach w sklepie internetowym, nie było to widoczne. Na moich też nie jest lepiej. Niestety ciężko je załapać, a warto o tym wspomnieć, żeby nie było negatywnego zaskoczenia, jak ktoś nie lubi świecidełek. W razie co można też zawsze je usunąć. Przy zakupie była na dużej przecenie i widzę, że nadal jest. W środku jest ocieplana. Wygodna do noszenia i nie spada z głowy.

Top z wiązaniem.
LINK

Zakupu tego topu nie miałam w planach, ale bardzo się cieszę, że go jednak wybrałam. Top ma wiązania na przodzie. Uwielbiam dodatki tego typu na ubraniach. Top ogólnie podchodzi pod taki 'ciężki' styl. Jest krótki, co za tym idzie, odsłania brzuch. Materiał jest bardzo solidny. Nie jest cienki. Ma podwójną warstwę materiału. Będzie genialny na lato. Bardzo pasuje do mojego stylu.

wtorek, 13 marca 2018

Makijaż artystyczny - Wiosna

Witam! :) Przygotowałam dla was wiosenny makijaż artystyczny! Rysowałam sobie w szkole różne propozycje na artystyczne makijaże, które mogłabym dla was wykonać. Zdecydowałam się na coś wiosennego. Po dniu kobiet wazon pełen kwiatów, więc jedną różyczkę troszkę oskubałam z płatków. Myslę, że było warto, bo efekt bardzo mi się podoba - mam nadzieję, że nie tylko mi. Było ciężko, bo mam bardzo wrażliwe oczy i co chwila leciały mi łzy. Na zdjęciu na szczęście widać tylko zaszklone oczy. Dodatkowo na płatki kwiatka naniosłam brokatowy błyszczyk, który bardzo podrażnił mi oko. Mimo cierpienia ostatecznie z pracy jestem bardzo dumna. :) Zapraszam do oglądania i dajcie znać, czy się podoba! 🤗